15 października 2017 kubosh 1Comment

Kiedy w 2014 roku BlackBerry zaprezentowało model Passport wiele osób pukało się w głowę na temat tego pomysłu. Wielki kwadratowy wyświetlacz, 3 poziomowa klawiatura i inność w dobie iphoneów i innych galaxy.
Kanadyjczycy jednak zaskoczyli (pozytywnie) z specyfikacją czyniąc Passka najszybszym modelem pod system BB10.

W środku możecie znaleźć min:
CPU: Qualcomm Snapdragon 801 QuadCore 2.26 GHz
RAM : 3GB LDDR3
ROM: 32GB emmc 5.0
LCD: 4,5″ 1440x1440px
Aparat: 13 mpix f/2.0

i fabrycznie zainstalowany OS 10.3

Passport okazał się nie małym sukcesem co może świadczyć, że w ciągu 2 dni sprzedał się cały zapas 250 tyś szuk. Czy to dużo? w porównaniu z hipsterskim iphone nie, ale jak dość niszowego producenta jakim jest BB to był to spory sukces.
Kiedy kupiłęm swojego pierwszego Passka (czarnego) przez pierwszy tydzień go nie lubiłem za gabaryt, dziwną klawiaturę (inną niż w Q10)… jednak po tygodniu wszystko uległo zmianie.

Okazło się,ze urządzenie jest bardzo szybkie robi całkiem ok zdjęcia (choć autofocus ssie do dziś), a system operacyjny robi salta. Co ciekawe szybciej działa niż Priv na Androidzie.
Rok po premierze Kanadyjczycy wypuścili odświeżoną wersję telefonu – Passport SE.
W sumie oprócz wyglądu niczym się nie różniła a i tak zdobyła rzeszę fanów na całym świecie.

Z ciekawostek dodam,że BB zrobiło model z Androidem 5.0 który Google zablokowało w związku z kwadratowym ekranem – wielk szkoda, gdyż taki ekran jest bardzo praktyczny i wygodniejszy niż podłużne.
Pomimo tego,że Passport był rewelacyjną konstrukcją z której korzystam do dziś nie pomógł wstać z kolan BlackBerry i był ostatnim prawdziwym smartphonem tego producenta na platformę BB10

(pomijam Leap który jest odświezonym Z30).